Jak się wymeldować
Konfrontacja 1 - Wymeldowanie się
Zaczęło sie po "europejsku"... Urząd Miasta, Podchodzę do Informacji i już wiem: trzeba wziąć numer, przejść na półpiętro - proste, banalne i przyjemne ...
PIERWSZE ZDZIWIENIE: Trzeba wypełnić formularz wpisując wszystkie dane: imiona, nazwiska, pesele, numer dowodu, adres, stan cywilny (po co ?) imiona rodziców, wykształcenie (?) i zaznaczyć czy jest się Kobietą czy Mężczyzną (po co ? - chcą wiedzieć czy coś się zmieniło ?), obowiązek wojskowy, dzieci (imiona nazwiska, płeć, data i miejsce urodzenia) ...
PARANOJA! - PRZECIEZ TO WSZYSTKO MAJĄ W BAZIE DANYCH! - wystarczyłoby kliknąć i wydrukować wniosek kazać mi go sprawdzić czy się wszystko zgadza - podpis i po sprawie.... (możę się myle ale wg mnie to jest bardzo proste) ....
O ja głupi nie wziąłem długopisu, próbuje pożyczyć ale juz wyświetla się mój numer ... Bardzo szybka obsługa! (za chwilę się przekonam dlaczego ... )
WCHODZĘ
Pani bierze numer i prosi o wniosek, mówię że nie mam długopisu - Pani lekko się skrzywiła i wzruszyła ramionami - bez wniosku nic Pan nie zrobi ... milczenie ... prosze o długopis ... z ociąganiem mi go podaje patrząc podejrzliwie czy z nim nie wybiegnę ...
I WTEDY NASTĘPUJE ZDZIWIENIE NR 2:
A książeczkę wojskową Pan ma ?
Nie mam...
Pani bierze łyk kawy, lekko się uśmiecha z satysfakcją z dobrze wykonej pracy i mówi: TO NIC PAN NIE ZAŁATWI ...
1:0 dla urzędników ...
CDN
|